roverki.pl
Użytkownik:
Hasło:

Nie jesteś jeszcze Klubowiczem?
Zarejestruj się i przystąp do Klubu!

Kanapka z Wysp Brytyjskich - Rover 214 Drukuj
Dodany przez tomi   
niedziela, 04 kwietnia 2004 12:18

Ten maluch ma pod maską 103 KM. Angielski producent jest skromny i wcale nie uważa tego za jakiś wielki wyczyn. Rover 214 jest po prostu zwykłym małym samochodem, który w naszych warunkach może pełnić rolę auta rodzinnego.

Kanapka z Wysp Brytyjskich - Rover 214

Ten maluch ma pod maską 103 KM. Angielski producent jest skromny i wcale nie uważa tego za jakiś wielki wyczyn. Rover 214 jest po prostu zwykłym małym samochodem, który w naszych warunkach może pełnić rolę auta rodzinnego.

Niezależnie od tego jak oceniamy angielski samochód, bezstronnie trzeba przyznać, że jest jedną z bardziej oryginalnych konstrukcji ostatnich czasów. Cechą szczególną jest choćby silnik. Ma unikalną , warstwową budowę. Właśnie z tego powodu niektórzy mówią na niego "kanapka"...

Angielski rodowód

Anglicy szczycą się tym, że Rover 214 jest ich własną konstrukcją, a zatem, jeżeli chcecie ich obrazić, mówcie na niego "mała Honda". Tak naprawdę z Hondy jest tu tyle co kot napłakał, a żeby to udowodnić zaglądnijmy do środka.

Jednostka napędowa Rovera 214 należy do rodziny silników K. Projekt gamy K powstał bez pośpiechu - chodziło o opracowaniu czegoś naprawdę dobrego, uniwersalnego i na tyle rozwojowego aby nadawało się do zastosowania w wielu modelach samochodów. Inżynierowie zdecydowali się pójść w dwóch kierunkach. Pierwszym były jednostki sześciocylindrowe i o nich napiszemy być może przy innej okazji. Kierunek drugi to silniki czterocylindrowe, wśród których znalazł się m.in. nasz bohater. Aby spełnić podstawowe założenia konstrukcyjne (motor miał być lekki, cichy, oszczędny i dynamiczny) zdecydowano się na konstrukcję ze stopów aluminium. Teoretycznie powstało coś na wzór silnika Skody Favorit, tyle że z górnymi wałkami. Do bloków ze stopów lekkich wsadzono tzw. "mokre tuleje" i przykryto szesnastozaworową głowicą. W praktyce pomiędzy oboma konstrukcjami była jeszcze jedna astronomicznie wielka różnica. Dla zapewnienia sztywności, trwałości i niskiego poziomu drgań wymyślono, aby cały silnik spiąć szpilkami na wylot. W Skodzie szpilki wkręca się po prostu w blok i biada temu kto obrobi gwinty.

Silnik Rovera podzielony jest na cztery charakterystyczne plastry. Idąc od góry mamy obudowę wałków rozrządu, głowicę, blok, oraz podpory wału korbowego. Wszystko to jest przewiercone i skręcone długimi szpilkami w ilości 10 sztuk, które koniecznie należy wymieniać przy każdym rozdzielaniu jednej z części. Tego typu patenty stosowano wcześniej tylko w konstrukcjach sportowych, jeden z nich ma na swoim koncie firma Triumph.

Efekt pracy jest naprawdę niezły. Silnik z racji swoich ograniczonych gabarytów i małej wagi nadaje się do samochodów miejskich, a z racji mocy może w razie potrzeby napędzać samochody rodzinne. Dość łatwo można także wykonywać remonty kapitalne - wystarczy wymienić tuleje, kompletne tłoki, komplet uszczelek i rzecz jasna długie szpilki.

W praktyce jednostka K16 (bo tak fachowo nazywa się ten silnik) jest bardzo dobrze wyrównoważona, ekonomiczna i zrywna. 103 KM w relatywnie małym autku radzi sobie doskonale.

Prędkość podróżna tego samochodu to ok. 130-160 km/h, prędkość maksymalna przekracza 180 km/h, a przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje mu mniej niż 11 sekund. W łagodnie pokonywanej trasie samochód spala ok. 5-6 litrów na każde 100 kilometrów. Jeżeli na gaz naciskamy mocniej zużycie wzrasta do 7,5-8 litrów. W mieście , w zależności od warunków trzeba się przygotować na wynik od 7 do 9,5 litra na setkę. Roverki serii 200 były produkowane jeszcze z dwoma silnikami benzynowymi - 1,4 z głowicą ośmiozaworową o mocy 75 KM oraz 1.6 16v o mocy 111 KM (... i topowa odmiana 1.8 16v VVC o mocy 145 KM - przyp.: Tomi). Dostępne były także dwie wersje wysokoprężne - o mocach 86 i 105 KM. O tych silnikach napiszemy przy innej okazji.

Nadwozie

Okrąglutkie nadwozie Rovera 200 pojawiło się w roku 1995 w wersji 3 i 5 - drzwiowej zastępując poprzednika opracowanego wspólnie z Hondą (bliźniak Honda Concerto). W zasadzie tylko we wnętrzu nowego modelu dopatrzymy się japońskich śladów. Reszta jest na wskroś brytyjska i to się właśnie użytkownikom podoba. Jedynym problemem jest odpowiednia kwalifikacja samochodu - dość duży i drogi jak na maluch, dość mały jak na auto kompaktowe. Na szczęście realia giełdowe zweryfikowały jego cenę, która idealnie przystaje do jego wartości. Za około 20 - 22 tysiące złotych kupimy samochód zadbany, bezwypadkowy i z pierwszej ręki. W razie potrzeby do auta mieści się czteroosobowa rodzina a jej bagaże da się jakoś docisnąć klapą bagażnika. Jeżeli coś nie wejdzie trzeba zamocować na dachu. Jednakże nawet wtedy Rover nie będzie się snuć za ciężarówkami, to jeden z nielicznych samochodów w tym segmencie gdzie naprawdę do codziennego użytku nie brakuje mocy.

Jakość materiałów użytych do wykończenia wnętrza jest niezła, natomiast samo ich pasowanie niestety nie. Nie brakuje natomiast prestiżowych chromowanych akcentów (klameczki, końcówka dźwigni ręcznego, wewnętrzne nakładki na progi itp.). Podobać się może także mała, gruba kierownica - większa jest niepotrzebna, gdyż auto wyposażone jest we wspomaganie.

W roku 1999 w sprzedaży pojawił się następca modelu - oznaczony symbolem 25. Zmiany nadwozia są jednak kosmetyczne. Chodzi głównie o przedni pas z charakterystycznymi okrągłymi światłami.

Zawieszenie

Z przodu zastosowano klasyczne kolumny typu Mcpherson oraz dolne wahacze i drążek stabilizatora. Z tyłu znajdziemy belką podatną na skręcanie, wahacz poprzeczny i kolumny resorująco - amortyzujące. W porównaniu z Fiatem Punto czy Oplem Corsą części do Roverka są dużo droższe, ale da się wytrzymać. Zwłaszcza, że trwałość stoi nieco powyżej przeciętnej wytyczonej przez Włochów.

W modelach wyposażonych w ABS z przodu i z tyłu mamy hamulce tarczowe. W pozostałych z tyłu znajdziemy bębny.

Niespodzianki

Jak każdy egzotyczny samochód, Rover naraża użytkownika na niespodzianki. Jedną z nich, która systematycznie przytrafia się użytkownikom tego modelu, jest awaria prędkościomierza. Newralgiczną częścią jest czujnik elektroniczny umieszczony w okolicy piasty przedniego koła. Usunięcie awarii to wydatek kilkuset złotych. Podobnie drogo sprawa ma się z oryginalnymi tłumikami. Zakładanie podróbek jest oczywiście tańsze, ale niestety pociąga za sobą wyraźny wzrost głośności.

Jacek Ambrozik

Informator kierowcy:

Rover 214 Si, rok 1998
Podane okresy do wymiany poszczególnych elementów są tylko sugestiami ekspertów APG i mogą się różnić od zaleceń fabrycznych.

Napęd rozrządu: Pasek

Wymiana co: 90 000 km

System regulacji zaworów: Hydraulika

Regulacja co: nie dotyczy

Wymiana oleju co: 15 000 km

Czy można remontować ten silnik?

Blok silnika jest wykonany ze stopów lekkich. Podobnie jak w Skodzie dostępne są tuleje cylindrowe oraz kompletne tłoki. Koszt naprawy jest typowy dla samochodów tej klasy. Dodatkowym wydatkiem jest zakup kompletu długich szpilek do skręcania silnika o czym piszemy w tekście.

Ceny części zamiennych (ceny pochodzą z firmy Inter Cars).

Rover 214 Si 1.4 16v.

Klocki hamulcowe 167 zł

Tarcze hamulcowe - przód (szt.) 140 zł

Szczęki hamulcowe - tył 144 zł

Sprzęgło (kompletne) Sachs 988 zł

Sprzęgło (kompletne) Valeo 760 zł

Wahacz przedni (kompletny) 325 zł

Końcówka drążka kierowniczego 77 - 82 zł

Filtr oleju 46 - 69 zł

W ofercie są zamienniki droższe i tańsze. Podane ceny prosimy zatem traktować orientacyjnie. Warto zwrócić uwagę na cenę tarczy hamulcowej - 140 zł za tarczę Brembo nie jest zbyt wygórowaną ceną w porównaniu z ceną tarczy zwykłej.



Artykuł pochodzi z 8 numeru (marzec-kwiecień) 2004, czasopisma "AUTO PO GWARANCJI".

Na www za zgodą autora umieścił: Tomi

Poprawiony: niedziela, 01 maja 2011 22:26
 

Komentarze  

 
0 # Wiktor Woźniak 2004-04-05 22:07

Bardzo ładny - przynajmniej w połowie - artykuł. W końcu ktoś głośno powiedział, że to nie HONDA! Nie byłbym jednak sobą, gdybym się nie przyczepił :-)

Zapowiadało się nieźle, aż tu nagle czytam, że "Wszystko to jest przewiercone i skręcone długimi szpilkami w ilości 10 sztuk, które koniecznie należy wymieniać przy każdym rozdzielaniu jednej z części." a to niestety nie prawda. Człowiek by musiał około 600PLN na nowe śruby (to nie szpilki) wydać :-)

Otóż są dwa sposoby sprawdzenia śrub: a) po zdjęciu głowicy dokręcić śruby palcami do oporu i zmierzyć to co wystaje (od kadłuba do łba śruby). Jeżeli jest poniżej 97 mm - śuba może być ponownie użyta. Drugi sposób (wg Haynesa) mówi o pomiarze całej długości śrub, ale nie pamiętam tego wymiaru.

Dalej czytamy "W praktyce jednostka K16 (bo tak fachowo nazywa się ten silnik)". To również troszkę wprowadza zamieszania. Autor opisuje przecież konkretny silnik 1.4 serii K o szenastozaworow ej głowicy (stad pierwsze znaki w numerze to K16). Jak już Tomi zauważył, z tej serii i to montowane w 200 były także silniki 1.8, autor sam pisze o 1.6, a także 1.4 serii K o ośmiu zaworach (czyli oznaczenie w numerze K8). Były jeszcze modele 1.1 (również K16).

Nadwozie i Zawieszenie potraktowano już zupełnie płytko. Szkoda, bo to - obok silnika - również doskonałe cechy tego "malucha". Jednak w Niespodziankach to chyba żart jakiś. Przez ostatnie 3 lata raz (1) słyszałem o problemie z prędkościomierz em w modelu 200 i raz w modelu 600. Nie wiem skąd autor ma takie doświadczenia (oby nie był to wyciągnięty zbyt pochopnie wniosek, który za chwilę stanie się obiegową opinią).

Ceny podano uczciwie i podkreślono, że występują i tańsze i droższe. Zgadzam się z tym (np. sprzęgło czy filtr oleju można kupić zdecydowanie taniej).

Ogólnie artykuł ok, tylko że zabrakło trochę bardziej profesjonalnego podejścia, zgłębienia nieco więcej technicznych aspektów, czy kontaktu np. z naszymi "grupowiczami" celem wysondowania większej próby badanych. Nie wybaczalne jest wprowadzanie w błąd teorią o wymianie śrub głowicy na nowe.

Pozdrawiam autora,


Wiktor ()

 
 
0 # Wojciech Pieńkowski 2004-04-07 12:23
Z tym głośnym mówieniem, ze to nie Honda to byłbym ostrożny :) Rozumiem fanów marki Rover (sam do niej należę), ale weżmy pod uwagę to że projekt Rovera 200 pod roboczą nazwą R3 pojawił się na desce kreślarskiej niejakiego David'a Saddington'a już w roku 1991, a więc w latach gdy marki Honda i Rover były mocno ze sobą związane. Jakoś trudno mi uwierzyć mi w to by Sir David kreślił auto po godzinach bez wiedzy Hondy ;) W roku 1991 nie było jeszcze nowego Civica 3D i w związku z czym nie było jeszcze płyty podłogowej, na której można by było oprzeć budowę nowego auta. Trzeba było zaprojektować nową. Właśnie, "nowego", to słowo które wywołuje moim zdaniem wiele nieporozumień. Nowe, w sensie powstania modelu jakiego jeszcze nie było, czyli plasującego się pomiędzy Metro/Rover 100 a Rover 200/400/Honda Concerto, nie zaś jako auta czysto brytyjskiego. Mieszkańcy Albionu również forsują tą, moim zdaniem, mylną opinię. Cóż, każdy chciałby by "narodowa" fabryka, z tradycjami, produkowała auto całkowicie rodzime. W zasadzie można by przyjąć taką wersję biorąc pod uwagę fakt że przednie zawieszenie nowej 200-tki pochodzi z modelu 200/400 z lat '89/'95. Należało by przyjąć równeż że H.Concerto była produkowana na bazie Rovera 200/400 a nie odwrotnie, do czasu wypuszczenia modelu Civic 5D (nie powtarzajmy tylko tego "Hondziarzom";) ). Taaak, Civic 5D, a może Rover 400;) ?. Pytanie, co było pierwsze, Rover czy Honda?
 
 
0 # Wiktor Woźniak 2004-04-07 23:57
Coż. Nie twierdzę że R200 powstał bez wiedzy Hondy ;-) tylko mówię, że w przeciwieństwie do 200/400 kanciaka, nie ma on swojego odpowiednika w Hondzie, a wspólność elementów kończy się chyba nw tym przednim zawieszeniu. A niejaki DAvid Saddington to brzmi jak rodowity anglik, zatem kto wymyślił i wyprowdukował R200? Civic 5D i R400 - to osobna kwestia i tu się nie upieram. Ale własnie z okrągłą 200 jest inaczej. Pozdrawiam
 
 
0 # Gość 2009-03-22 21:14
Wiktor ja mam Roverka od niedawna i jednak mam problem z prędkościomierz em... a tylko gdy naprawde zaczynam mu deptać w pedał gazu... przy spokojnej jeździe licznik zachowuje się normalnie... tylko nie wiem czy bede musiał wymienić ten czujnik... pozdr.
 
 
0 # Piotr Zięba 2004-04-06 16:48
Co to za niespodzianka? Chyba na grupie dysk. nikt o czymś takim nie wspominał.



Gdybym miał wskazać niespodzianki (a raczej standardowe usterki), to dla silnika 1.4 16V byłoby to:

-awarie alternatora

-awarie rozrusznika



A tak generalnie to:

-awarie elektroniki sterującej nawiewem w środku auta

-awarie tylnego spryskiwacza :)))

-dziwne dźwięki z tyłu auta przy wilgotnej pogodzie



W Haynes'ie jest poza tym chyba napisane, aby olej wymieniać co 10000km (a nie co 15kkm), natomiast pasek rozrządu co 100kkm lub 5 lat.
 
 
0 # Tomasz Zawadzki 2004-04-08 23:53
Jeździłem dwoma modelami R214 i:

Awarie alternatora znam z opowieści. Rozrusznik zaczął się zawieszać (raz na jakiś czas) przy przebiegu 140kkm. Spryskiwacz nigdy nie odmówił posłuszeństwa, do dziwnych dzwięków w czasie deszczu się przyzwycziłem (chyba, że ich nie było).



Widocznie jeździłem innymi 2-setkami :)



Nie przypominam sobie również aby któraś z "niespodzianek" mnie spotkała. Nie nękały mnie również usterki uszczelki pod głowicą, a wyciek przez uszczelniacze był spowodowany niefachowym serwisem.



Jest za to jedna rzecz, którą naprawiałem w obu 2-setkach (i nie tylko)... SKRZYNIA BIEGÓW!!! W pierwszej skrzyni zaczęło "wyć" jedno z łożysk. Przy przebiegu ok. 140kkm wymienione łożysko i wszystkie uszczelniacze.

W drugiej 2-setce urwała się łapa z kawałkiem obudowy (trochę za słaba skrzynia do silnika 1.4 16v).



Jestem bardzo zadowolony z obu 2-setek: z frajdy jaką dają i niezawodności jaką przy tym prezentują. Może nie przejechałem Roverami 500kkm, ale uważam, że silnik serii K jest najlepszym połączeniem mocy, niezawodności, oszczędności, frajdy i użyteczności.



BARDZO POLECAM!!!
 
 
0 # Gość 2004-05-20 12:05
U mnie natomiast wystąpiła awaria alternatora (teraz próbuje dostać gdzieś osłonę silnika więc jeżeli ktoś coś wie na ten temat to byłbym wdzięczny za info) oraz spryskiwacz tylnej szyby odmówił posłuszeństwa. Coś jednak w tym jest.... Na szczęście nie są to jakieś kosztowne awarie (naprawa alternatora około 50 zł ale autko musiałem holować). Pozdrawiam wszystkich:)
 
 
0 # Mariusz Seredyn 2004-04-07 14:17
"Podobnie drogo sprawa ma się z oryginalnymi tłumikami. Zakładanie podróbek jest oczywiście tańsze, ale niestety pociąga za sobą wyraźny wzrost głośności."

Zgodzę się z pierwszym zdaniem - firmowa końcówka około 600 zł. Co do drugiego zdania-pozwolę sobie zdementować. Otóż skorzystałem z "podróbki" polskiego producenta za około 200 zł. Głośność wydechu pozostała bez zmian (odczucie subiektywne). Warto tu zwrócić uwagę na różnicę w cenie. Zatem: obalam tę opinię na podstawie własnych doświadczeń.
 
 
0 # Gość 2004-04-26 11:21
no i niestety jeszcze jedna nieścisłość - R200 z ABS nie ma z tyłu tarcz tylko bębny (przynajmniej ten z silnikiem 1,4 16v) a NIESTETY, bo przy tak zrywnym charakterze i prędkościach rzędu 140-180 km/h mogłoby to kochane "maleństwo" mieć lepsze chamulce

pozdrawiam
 
 
0 # Tomasz Zawadzki 2004-04-28 10:53
Nie wiem skąd takie dane?? Widziałem conajmniej 3 2-setki z ABS-em i wszystkie miały tarcze z tyłu (również 8v).
 
 
0 # Wiktor Woźniak 2004-05-01 14:52
A czy ta 200 jest moze 98/99? je[li tak, to stawaim teze, ze 200 i 400 od 98 maja bebny z tylu. Bez wzgledu na ABS. pozdrawiam
 
 
0 # Gość 2004-05-04 11:31
tak to lipiec '98
 
 
0 # Gość 2004-05-12 13:25
mnie oobiście dotknęła jedna z niespodzianek-awaria prędkościomierz a przy 64tys.km przyczyną było dostanie się wody do kostki

koszt nowego czujnika to ok 600zł od kiedy dobrze zailozowałem nie mam problemów

zalecałbym również wymianę paska rozrządu przy ok 70tysbyłem swiadkiem 2 krotnej kolizji silnika 16v z tego powodu pozdrawiam
 
 
0 # Wiktor Woźniak 2004-05-14 00:13
Czy byles swiadkiem kolizji silnika ROVERa serii K 16V?? Czy innego 16V?



pozdrawiam
 
 
0 # Gość 2004-05-26 20:05
k16
 
 
0 # Gość 2004-05-18 18:21
"Dostępne były także dwie wersje wysokoprężne – o mocach 86 i 105 KM. O tych silnikach napiszemy przy innej okazji.

"...

Juz nie moge sie doczekać..:)
 
 
0 # Zuska Grzegorz 2006-04-20 14:27
super!to jest to czego szukałem, bo nigdzie nie mogę dotrzeć do danych mojego Roverka.Serdeczne dzięki za zamieszczenie tego artykułu.
 
 
+1 # Piotr Zięba 2006-04-20 14:43
Jeżeli czegoś nie wiesz, to zapraszam na grupy dyskusyjne roverki.porady_technicz ne (oraz inne). :)
 
 
+1 # Gość 2008-01-18 21:09
ps Kliknij tutaj ksiazka obslugi otworzysz w adobe acrobat ps kazda czesc zalatwie tanio
 
 
0 # kSZYś Filipowicz 2008-01-19 12:49
całkiem interesujaca instrukcja, jak to haynes ;)

bardzo dokładnie opisuje procedury napraw silników K