roverki.pl
Użytkownik:
Hasło:

Nie jesteś jeszcze Klubowiczem?
Zarejestruj się i przystąp do Klubu!

Siedzenia z R45/MG ZS do R400 Drukuj
poniedziałek, 25 lipca 2011 21:37

Poradnik przestawia operację przełożenia foteli z MG ZS 180 wersji angielskiej sedana do Rovera 400 wersji europejskiej hatchback.

 

Jak można się domyślić, poradnik ten może również służyć włożeniu siedzeń z Rovera 45 do Rovera 400.


Zacznijmy od przeglądu mocowań foteli i różnic w fotelach.
W Roverze 400 mocowania są umieszczone wyżej i w trzech z czterech punktów są przykręcane pod kątem, gdyż szyny są wygięte. W Roverze 45/MG ZS szyny są proste i śruby wkręca się prostopadle do podłogi. Siedzenia wysokością/szerokością niewiele się różnią. Jeśli chodzi o tył to zapewne jest taki sam w tych modelach. Jedynie różnice są między wersjami sedan i hatchback. Siedzisko jest krótsze i osadzone niżej, a także podobno nie podnosi się, jednak ja tego potwierdzić nie mogę. Oparcie natomiast jest takie samo. Różni się jedynie mocowanie przykręcane w bagażniku służące kładzeniu siedzenia.

Przejdźmy więc do meritum, czyli krótkiego opisu co należy zrobić, by mieć siedzenia z MG ZS w R400.
Na pewno musimy mieć kompletne siedzenia z szynami. Warto mieć również kilkadziesiąt centymetrów płaskownika. W moim przypadku wystarczyło około 50 cm płaskownika aluminiowego o szerokości 20 mm i grubości około 5 mm oraz śruby 8-ki sztuk 12, jeśli ktoś chce by wszystko było skręcane lub spawarka, by wszystko zespawać do kupy. Potrzebne będą klucze w tym torxy. Troszkę czasu na to również potrzeba (mi zajęło 4,5 h).

Zacznijmy od tylnej części, bo tam jest najmniej roboty. Różnice, jak już napisałem, występują jedynie gdy jest różne nadwozie. By założyć siedzenia z innego nadwozia trzeba zmienić mocowania oparcia, które przykręcone są pomiędzy dwiema częściami oparcia. Jeśli chodzi o siedzisko to różnic nie powinno być. Ja miałem siedzisko niekompletne z jakimiś haczykami, więc musiałem kombinować. Jak ktoś ma siedzisko kompletne to kwestia powinna leżeć w przykręceniu kilku śrubek.

Teraz jeśli chodzi o przód. Najpierw odkręcamy śruby, które trzymają szyny i wyjmujemy siedzenia z samochodu. Gdy mamy "nowe" i stare siedzenia obok siebie należy przełożyć szyny. Szyny są przykręcone do siedzenia w przypadku R400 torxami, a w siedzeniach z MG ZS - zwykłymi śrubami. Z siedzeń w MG ZS łatwo wszystko się odkręca, gdyż dostęp do śrub jest idealny. Jeśli chodzi o odkręcenie torxów w przypadku R400, trzeba zdjąć osłony plastikowe. Ja niestety nie miałem chęci walki z kółkami regulacji pozycji fotela (zgubiłem ten rozmiar torxa) i jedynie podczas odkręcenia śrub odchyliłem plastik. Podczas odkręcania tego wszystkiego trzeba się postarać, by nie umazać się smarem oraz by żadna sprężynka nie poleciała w kosmos.
Gdy mamy wyjęte szyny jasno widać że rozstaw mocowań siedziska jest w R400 inny, niż w MG ZS. Jest to raptem kilka centymetrów, więc by to wszystko skręcić trzeba sztukować (no chyba że spawamy, to inna bajka).


Ja obrałem następującą taktykę. By narobić się jak najmniej, ale żeby miało wszystko ręce i nogi złapałem szerokość w jakiej powinny być szyny od siebie (wymiar z samochodu). Następnie troszkę podkładek i przykręciłem lekko szyny w tylnych otworach siedziska po obu stronach. Następnie maksymalnie szyny docisnąłem do siedzenia tak, aby przednie otwory znajdowały się jak najbliżej tych z szyny. Jest różnica kilku centymetrów oraz jedna szyna wchodzi bardziej w fotel od drugiej. By nic nie ciąć, ani nie uszkadzać swoich szyn postanowiłem użyć płaskownika. Uciąłem dwa płaskowniki o długości 8-10 cm i wywierciłem w nich po jednym otworze. Następnie przykręciłem jeden i złapałem gdzie musi być druga dziurka. Musi to być ta strona, która mniej weszła w fotel. Wywierciłem, skręciłem lekko. Ważne jest, by wybrać sobie dobrą stronę. Płaskowniki będą miały w różnych miejscach otwory jeśli chodzi o fotel bez regulacji wysokości. W fotelu z regulacją wysokości odległość jest taka sama po obu stronach. Wracając jednak do tego jednego płaskownika zrobionego już dobrze, dokręcamy drugi i szukamy odległości. Szyny muszą być w jednej linii, dlatego trzeba użyć jakiejś magicznej poziomnicy.


Kiedy mamy już skręcone lekko szyny idziemy z takim fotelem do samochodu i dokręcamy go do budy auta. Śruby, które lekko przykręciliśmy w mocowaniu szyn z siedzeniem są po to, by można było dokręcić fotel do samochodu i wybrać odpowiednią ilość podkładek. Od ilości podkładek uzależniona jest regulacja przód - tył siedzenia, które znajduje się na szynach ze starego fotela. Dobierając tak podkładki dojdziemy do momentu, w którym siedzenie dobrze się będzie regulowało. Po uzyskaniu tego skręcamy wszystko mocno i mamy jedno siedzenie zrobione. Analogicznie robimy drugie, mając na uwadze regulację bądź brak wysokości siedzenia.
Warto również w tym momencie zaznaczyć, że w siedzeniu z regulacją wysokości nie trzeba wsporników. Jednak wtedy pozycja fotela jest nienaturalna, tzn. gdy ktoś na nim usiądzie będzie się wydawało, że leży (nogi wyżej niż tyłek).


Zdjęcie szyny z R400 z fotelem MG ZS oraz mocowania z płaskownikiem i podkładkami:

Tak wyglądają siedzenia MG ZS w R400:

Uprzedzając pytania czepialskich, że płaskowniczki, śrubki to niepewna konstrukcja. Co w razie wypadku...
Pas nie trzyma się fotela, tylko karoserii, czyli jednej z szyn oraz blachy auta. Zatem konstrukcja jest wystarczająco sztywna, by utrzymać wagę człowieka podczas jazdy.
To byłby koniec. Jeśli ktoś będzie miał jakieś pytania - śmiało pytać. Postaram się pomóc.

 

Autor: greg-si


 

Komentarze  

 
+1 # borys876 2011-07-25 23:12
Pozdrawiam i zycze dużo szczęścia podczas wypadku :)
Aby pas zadzialal musi fotel odpowiednio trzymać ciało pasażera, to po pierwsze. tak po drugie to co z uderzeniami tylnymi i bocznymi? hmmm

Wstyd coś takiego wrzucać i namawiac do takiej głupoty!!!!

PS 5 lat konstruowałem fotele samochodowe i polecam obejrzeć parę crash testów może to uswiadmomi Cie w jakiś sposób!!!
 
 
0 # greg-si 2011-07-26 22:03
Cytuję borys876:
Pozdrawiam i
Aby pas zadzialal musi fotel odpowiednio trzymać ciało pasażera, to po pierwsze. tak po drugie to co z uderzeniami tylnymi i bocznymi? hmmm

Ciało pasażera jest lepiej trzymane niż w standardowym fotelu. Nie ma możliwości by tułów uciekł w którąkolwiek stronę co ma miejsce przy seryjnym fotelu. Nie rozumiem kompletnie Twojego zarzutu bo identyczne pytanie można zadać Tobie konstruktorowi fotelów co się z nimi dzieje. Fotel jest w tym samym miejscu co oryginalny.
Cytuję borys876:
PS 5 lat konstruowałem fotele samochodowe i polecam obejrzeć parę crash testów może to uswiadmomi Cie w jakiś sposób!!!

Skoro tak jest to pewnie wiesz również z jak grubej blachy wykonany jest sam fotel. Polemizował tutaj nie będę.
Dodam jeszcze że w tym artykule nikt nikogo do niczego nie namawia. Bardziej można go traktować jako ciekawostkę.
 
 
0 # MaReK 2011-07-26 12:31
Wydaje mi się, że kolega borys876 może mieć rację. To, że pas przykręcony jest do karoserii nie zmienia faktu, że przy jakimkolwiek mocniejszym uderzeniu, także fotel i jego mocowanie odegrają ważną rolę w bezpieczeństwie kierowcy i pasażerów.

Sam artykuł (poradnik) jest dość nie jasny dla mnie. Może autor wie o co chodzi i stąd ten opis, mnie brakuje w nim dokumentacji zdjęciowej od początku niemalże krok po kroku. W tej chwili widać zdjęcie płaskownika oraz całość po zamontowaniu.

Nurtuje mnie pytanie czy fotel w całości opiera się na tych wynalazkach płaskownikowych , czy tylko służy do regulacji siedziska aby wypoziomować pozycję kierowcy?

Wizualnie wygląda schludnie i komponuje się z kolorem auta, ale bezpieczeństwo w razie kolizji stawiam pod dużym znakiem zapytania. Oby nikt nie musiał tego sprawdzać na sobie.
 
 
0 # greg-si 2011-07-26 22:10
Cytuję MaReK:
Sam artykuł (poradnik) jest dość nie jasny dla mnie. Może autor wie o co chodzi i stąd ten opis, mnie brakuje w nim dokumentacji zdjęciowej od początku niemalże krok po kroku. W tej chwili widać zdjęcie płaskownika oraz całość po zamontowaniu.

Powinienem tak zrobić ale wtedy gonił mnie czas i nie byłem pewien czy uda mi się cokolwiek zrobić. Jak znajdę trochę czasu poprawie się.
Cytuję MaReK:
Nurtuje mnie pytanie czy fotel w całości opiera się na tych wynalazkach płaskownikowych , czy tylko służy do regulacji siedziska aby wypoziomować pozycję kierowcy?

W zasadzie fotel trzymają cztery takie płaskowniki. Oczywiście skręcone mocno. Dodatkowo przód fotela opiera się na oryginalnej części szyny tak że nawet gdyby oberwał się płaskownik to przód siedzenia będzie mógł iść do góry ale nie w dół. Tył już dokładnie nie pamiętam.
 
 
0 # Bialy90 2011-07-26 15:56
nie chce się czepiać ale może zamiast aluminium jakiś mocniejszy materiał :-?
 
 
0 # greg-si 2011-07-26 22:18
Cytuję Bialy90:
nie chce się czepiać ale może zamiast aluminium jakiś mocniejszy materiał :-?

Nie znam się na stopach metali, metaloznawstwo nie jest moją domeną ale zaręczam że zanim ten płaskownik by się zerwał, zdeformowałoby się całe siedzisko fotela które jest z blachy max. 2mm fakt że z przetłoczeniami .

Nie będę się spierał czy ta cała modyfikacja jest bezpieczna czy nie, crash testów przeprowadzać również nie mam zamiaru. Uważni recenzenci powinni dokładnie przeczytać ten temat i stwierdzić czy choć w jednym słowie sugeruję by zrobić coś takiego w innym aucie.
 
 
0 # MaReK 2011-07-27 10:36
Cytat:
Nie ma możliwości by tułów uciekł w którąkolwiek stronę co ma miejsce przy seryjnym fotelu. Nie rozumiem kompletnie Twojego zarzutu bo identyczne pytanie można zadać Tobie konstruktorowi fotelów co się z nimi dzieje. Fotel jest w tym samym miejscu co oryginalny.

To na pewno... wszak to miały być sportowe siedzenia a'la kubełkowe ;) Mnie się jednak wydaje, ale ekspertem nie jestem, że punkty podparcia fotela, które wykonałeś z blachy aluminium, przy siłach działających podczas wypadku zerwą to mocowanie, zegną blachę, urwą śrubę bo siły nie rozłożą się na podstawę siedzenia (szyny, podłoga, etc.) tylko skupią się na tym najsłabszym punkcie - płytkach alu. Tak widzi to moja wyobraźnia nastawiona na najgorszy scenariusz ;)

Cytat:
Powinienem tak zrobić ale wtedy gonił mnie czas i nie byłem pewien czy uda mi się cokolwiek zrobić. Jak znajdę trochę czasu poprawie się.

Zrób taki dokument od A do Z, żeby inni mogli zobaczyć zarówno koncept jak i wykonanie.

Cytat:
Uważni recenzenci powinni dokładnie przeczytać ten temat i stwierdzić czy choć w jednym słowie sugeruję by zrobić coś takiego w innym aucie.

Artykuł znalazł się w sekcji "Zrób to sam", więc już siłą rzeczy staje się poradnikiem ;) Ja się obawiam, że znajdą się tacy tunerzy, którzy zastosują byle co mając pod ręką i nieszczęście gotowe bez konieczności udziału w wypadku ;)

Takich artków pojawia się co raz więcej. Są różne przeróbki i modyfikacje. Zarówno te elektroniczne jak i mechaniczne, ale sporo z nich kojarzy mi się z druciarstwem :(
 
 
0 # Trius 2011-08-06 12:20
Moim zdaniem temat ok ja zakminiłem wszytko co i jak. Co do wytrzymałości to poco sie wypowiadać konstruktor i użytkownicy mogą się spierać, a prawdy jako takiej nikt nie zna. Jedno jest pewnie fotele wyglądają super jeśli się wygodnie siedzi to nie ma co się czepiać. Każdy robi na własną rękę. A kto zrobi...ten zrobi:) Pozdro